home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona 7.gif (272 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)

czarnobyl.gif (33175 bytes)

 

W połowie maja 2005 wraz z twórcami strony  opuszczone  pojechałem na wyprawę wgłąb Ukrainy. Naszym celem były okolice Czarnobyla. Droga prowadziła przez przejście graniczne w Medyce, dalej do Lwowa, Kijowa, aż wreszcie dotarliśmy na miejsce.

...Ale może opowiem po kolei?

Lwów przywitał nas deszczem. Wystarczyło przekroczyć granicę, a znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie.

crw_5980 klatka crw_6007.jpg (149372 bytes)

Do odjazdu pociągu do Kijowa mieliśmy kilka godzin. Znaleźliśmy parę chwil na spacer po mieście, oswojenie się z klimatem ciasnych, uroczych, choć często jakże zaniedbanych lwowskich uliczek.

crw_5989.jpg (110861 bytes)

Dość zwiedzania. W trzy godziny Lwowa i tak nie poznamy... Musimy zrobić jeszcze zakupy przed dalszą podróżą do Kijowa.

crw_5992.jpg (84007 bytes)

W drogę na dworzec! Przed nami cała noc podróży koleją, stąd do Kijowa jest ponad 600km. Ukraińskie pociągi na pierwszy rzut oka wyglądają, jakby pamiętały czasy Breżniewa ale muszę przyznać, że to jednyne słowa krytyki, na jakie mogę sobie pozwolić. Wagony wyglądają wprawdzie jak z poprzedniej epoki, ale podróżuje się w nich zaskakująco wygodnie, punktualnie i bezpiecznie. Jest w nich czysto, a rano można liczyć na gorącą herbatę z samowara! Za umiarkowaną kwotę można przejechać całą Ukrainę.

crw_6044 klatka crw_6213.jpg (118728 bytes)

Wsiadamy do pociągu pełni obaw i niepewności. Właściwie nie wiemy czego się spodziewać, nie wiemy co zastaniemy na miejscu, nie wiemy czy nie przytrafią nam się jakieś komplikacje, nie wiemy czy ktoś nie zechce nas oszukać.

crw_6049.jpg (71998 bytes)

Wszystko nieznane, bo nikt z Polski nie przecierał przed nami tego szlaku. Autentycznie czuliśmy się jak pionierzy i w tym momencie wcale nie byliśmy jeszcze pewni czy rzeczywiście uda nam się dotrzeć w pobliże słynnego sarkofagu nr 4.

home.gif (827 bytes) strona 1.gif (173 bytes) strona 2.gif (289 bytes) strona 3.gif (298 bytes) strona 4.gif (276 bytes) strona 5.gif (293 bytes) strona 6.gif (303 bytes) strona 7.gif (272 bytes) strona dalej.gif (1477 bytes)